Weganin na wsi

sobota, 28 Lipiec 2012

Drugi tydzień wakacji spędziliśmy na wsi. Nie w takim prawdziwym gospodarstwie, ale w domku z dużym ogrodem, również owocowym i warzywnym.  Wszystko uprawiane naturalnie, bez chemii.

Razem z dziećmi zjadaliśmy owoce prosto z krzaka/drzewa – maliny, porzeczki, agrest, poziomki, jabłka. Największą frajdę miały dzieci, chciały owoców, poszły do krzaka i się najadły. Pyszne, świeże, aromatyczne. Dziadkowie nie mogli się nadziwić, że dzieci tak bardzo lubią warzywa i owoce.

Słodkie poziomki, których było zatrzęsienie:

image-196

Czerwone porzeczki, lekko kwaskowe, a jednak chętnie zjadane przez dzieci:

image-197

Agrest, niesamowicie słodki, tylko dla dzieci trochę zbyt twarda skórka:

image-198

I najbardziej uwielbiane maliny:

image-199

Do tego pomidory prosto z krzaka:

image-200

Olbrzymie cukinie:

image-201

Apetyczne głowy kapusty:

image-202

Zdecydowanie najbardziej popularne były domowej roboty ogórki małosolne i kalarepa. Nakryłam dzieciuchy trzymające w jednej ręce ogórka małosolnego, a w drugiej plaster kalarepy…  A później to wszystko przegryzły malinkami prosto z krzaka.

 

Do domu zabraliśmy spore zapasy warzyw i owoców: kapustę, marchew, pomidory, kalarepę, ziemniaki, ogórki, jabłka i inne. Ogórki już zakisiłam, będą małosolne, będę kisić też kapustę. Z buraków od razu zrobiłam carpaccio – niestety nie mam fotek. Wykonanie standardowe: buraki pokrojone w cieniutkie plasterki, zalane sosem zrobionym z octu jabłkowego, oliwy, bazylii, oregano, czosnku, soli i pieprzu.

A największy przywieziony rarytas to 2 litry domowej roboty octu jabłkowego. I kilka słoików babcinego dżemu. Lubię wakacje :)

Pomimo takich ślicznych zwierzątek:

image-203

Email this to someoneShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestDigg this
Zobacz także:
"Ziemniaki ze szpinakiem – Aloo Saag
Ziemniaki ze szpinakiem – Aloo Saag
"Wegańskie leniwe kluski – wersja ekonomiczna
Wegańskie leniwe kluski – wersja ekonomiczna
"Wegańskie kotlety z fasoli mung
Wegańskie kotlety z fasoli mung
"Zapiekanka z kaszy jaglanej
Zapiekanka z kaszy jaglanej
  • Aleksandra pisze:

    Bo ja tak po cichu zaczęłam pisanie – bardziej, żeby pokazać znajomym, że nie samą marchewką weganin żyje ;)Teraz pisanie coraz bardziej wciąga :)

  • Sylwia pisze:

    Powiedz mi dlaczego ja wcześniej nie trafiłam na Twojego bloga? Biję się w piersi i dodaję do obserwowanych. Lubię takie miejsca jak to :)

  • Aleksandra pisze:

    Na moje nieszczęście było ich zatrzęsienie. Ja pająki tylko na zdjęciach lubię, nawet to zdjęcie musiał Mąż zrobić, ja nie podeszłam aż tak blisko 😉

  • Aniko pisze:

    Uwielbiam te pająki :) a są pod ochroną i ciężko je znaleźć.