Jedzeniowe dylematy – o wegańskich rodzinach dla najmłodszych

piątek, 24 Październik 2014

Dziś będzie nie o jedzeniu, ale o książce Jedzeniowe dylematy  – seria Tosia i Pan Kudełko – autorka: Klaudyna Andrijewska, ilustracje: Małgorzata Będkowska.

pan_kudelko
image-1413

Książka pomaga odpowiedzieć na często zadawane przez dzieci pytanie: dlaczego nie jemy zwierząt. Moje córy właściwie od zawsze wiedziały, dlaczego nie jemy zwierząt. Oczywiście na początku bez drastycznych szczegółów, im są starsze, tym więcej się dowiadują. Także właściwie nie miały szansy, żeby się o tym dowiedzieć z książki 😉 Starsza, 7,5 letnia córa przeczytała książkę sama, natomiast młodszej (3,5 roku) oczywiście czytałam.

Książkę polecam zwłaszcza dzieciom w wieku przedszkolnym. 7 latka przeczytała, ale dla niej książka była za prosta, oczywista, krótka, trochę jej brakowało szybszej akcji. Natomiast młoda słuchała z zapartym tchem, książkę czytamy już 3 raz :)

Pokazana rodzina, dla nas – dorosłych, jest nieco za bardzo wyidealizowana, a przez to trochę sztuczna. Ale dzieci odebrały to zupełnie inaczej – rodzina im się bardzo spodobała. Entuzjastycznie podkreślały wszystkie podobieństwa naszej rodziny do tej książkowej. Bo tak naprawdę przez tą doskonałość rodziny z książki cieszymy się, jeśli znajdujemy wspólne cechy.

Ilustracje – moim zdaniem świetne, jednak dzieci nasiąkają w szkole i przedszkolu modą na nieco inne postacie i te w książce entuzjazmu nie wzbudziły. Ale jak dla mnie świetny sposób pokazania dzieciom alternatywy dla popularnego obecnie sposobu rysunku.

I wreszcie Pan Kudełko. Postać bardzo sympatyczna, fajny wymyślony przyjaciel. Młodsza natychmiast zanurkowała pod swoim łóżkiem w poszukiwaniu swojego Pana Kudełko (niestety wyłowione psie kłaki nie bardzo przypominały bohatera książki).

Jedzeniowe dylematy to pierwsza z książek serii o Panu Kudełce. Jeśli kolejne będą również tak sympatyczne, moje dzieci z pewnością będą chciały je przeczytać. Jedyne, co bym zmieniła, to dodała trochę dynamiki, tak, żeby starsze dzieci też mogły z zainteresowaniem śledzić przygody Tosi i Pana Kudełko.

Ale najważniejsze jest to, że zaczynają się w Polsce pojawiać książki o dla dzieci o wegańskiej rodzinie. Dzieci są zależne od naszego wybory sposobu jedzenia, przez wybór weganizmu w szkole czy przedszkolu często czują się wyobcowane. A mając fajną książkę o wegańskiej rodzinie zawsze mogą ją pokazać kolegom i koleżankom: patrze, o wegańskich rodzinach piszą już książki! :). Świadomość, że wegan jest coraz więcej, że nie jest to dziwacznym wymysłem rodziców, jest dla dzieci bardzo ważna. I ta książka, mimo, że nie doskonała, jest świetną pozycją dla naszych dzieci. Bo mówi, że takich rodzin jak nasza jest więcej. I że weganizm to nie tylko dieta, ale bardzo ważny element naszego życia.

 

I pierwszy wpis nowej blogowiczki – samodzielna recenzja Nadii 7,5 lat – pisownia oryginalna 😉 :

Bardzo mi się podobało bo i my nie jemy mięsa. Książka była super. Tosia w książce powiedziała,że mięso śmierdzi i to prawda.Pan Kudełko je kurz z pod łóżka Tosi. Mi się nie podobało jak Piotruś chciał oddać Tosi plaster wędliny.

Email this to someoneShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestDigg this
Zobacz także:
"Sałatka z mango
Sałatka z mango
"Pulpety z kaszy jaglanej i zupa ze świeżych ogórków
Pulpety z kaszy jaglanej i zupa ze świeżych ogórków
"Wegańska kiełbasa – nie tylko dla wegan
Wegańska kiełbasa – nie tylko dla wegan
"Wegańskie kotlety z kaszy jaglanej, marchewka z groszkiem, sos z pieczarek – wegański obiad tradycyjny
Wegańskie kotlety z kaszy jaglanej, marchewka z groszkiem, sos z pieczarek – wegański obiad tradycyjny
  • Maria Del Mar pisze:

    A jak tlumaczycie dzieciom to, ze inni ludzie jedza mieso itp.? Ja mam Trzylatka, ktory jeszcze nie pyta, ale staram sie przygotowac na to, ze zacznie. Dlatego pytam. :)

  • dawid pisze:

    może i warto tak wytłumaczyć pewne rzeczy dzieciom :)