Prosta pasta z kaszy gryczanej

wtorek, 28 Luty 2017

pasta_z_kaszy_gryczanej

Pasta z kaszy gryczanej i tofu jest idealna nie tylko do kanapek, ale można ją również wykorzystać jako farsz do naleśników czy pierogów. A nawet zapiec w piekarniku ułożoną na pure ziemniaczanym.
Bezsmakowe tofu, aromatyczna kasza gryczana i spora ilość czosnku tworzą bardzo smaczne połączenie. I do tego koniecznie ogórek kiszony :)

pasta z kaszy gryczanej
image-1801

Składniki:

  • 200 ml kaszy gryczanej
  • kostka tofu – użyłam tego „z pandą”
  • 1 spora cebula
  • 1/2 główki czosnku
  • 1 łyżka suszonego czosnku niedźwiedziego
  • sól, pieprz, sos sojowy do smaku
  • olej do smażenia

Wykonanie:

Gotujemy kaszę gryczaną. Cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na oleju. Ugotowaną kaszę, tofu, cebulę, czosnek i przyprawy ugniatamy razem tłuczkiem do ziemniaków. Można również zblendować, jeśli lubicie gładkie pasty.

Smarujemy pajdę chleba pastą, podajemy z ogórkiem kiszonym.

wegańska pasta z kaszy gryczanej
image-1802

Zapiekana dynia makaronowa

niedziela, 16 Październik 2016

Zapiekana dynia makaronowa to jedna z prostszych potraw – właściwie dynia piecze się sama :) Zrobienie sosu to chwila. Dynia makaronowa jest bardzo delikatna w smaku. Idealnie pasuje do serowego sosu beszamelowego, który podkreśli jej lekko słodki smak i doda charakteru tej potrawie.

W sezonie dyniowym kilka razy w tygodniu jemy różne potrawy z dyni. Dynie są bardzo zdrowe, niskokaloryczne i pyszne, więc korzystamy póki są :)

Zapiekana dynia makaronowa
image-1754

Składniki:

  • 1 dynia makaronowa
  • sos beszamelowy z 1/2 litra mleka
  • 1/2 sporej główki czosnku
  • 3 czubate łyżki płatków drożdżowych
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
  • zioła prowansalskie
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Czosnek obieramy i drobno siekamy. Dynię makaronową kroimy na pół. Trzeba mieć ostry nóż i uważać na palce, bo ta dynia ma bardzo twardą skórę. Z połówek dyni wyjmujemy pestki i włókna. Trzeba dokładnie oczyścić gniazdo. Solimy, posypujemy ziołami prowansalskimi, posiekanym czosnkiem i lekko nacieramy oliwą z oliwek. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni przez około 40-50 minut. Przygotowujemy podstawowy sos beszamelowy z przepisu wegański sos beszamelowy. Wyłączamy gaz, dodajemy do sosu płatki drożdżowe i mieszamy. Wlewamy sos do każdej połówki dyni i zapiekamy jeszcze przez 20 minut. Dobrze włączyć górną grzałkę, żeby sos zapiekł się od góry.

I gotowe.  Danie jest bardzo sycące. Mnie jedna dynia z sosem wystarczy na obiad dla rodziny 2 dorosłych + 2 dzieci.

Zapiekana dynia makaronowa w sosie beszamelowym
image-1755

 

Wegańskie risotto ze szparagami

środa, 25 Maj 2016

risotto_weganskie

Wegańskie risotto ze szparagami to obowiązkowe danie w sezonie szparagowym. Uwielbiamy, a dzieci dopominają się o to danie. Trochę upierdliwe w przygotowaniu, ale warto. Zielone szparagi lubimy najbardziej – i w risotto i grillowane i w zupie. Przepyszne również surowe. W risotto wolimy bardziej chrupkie – dlatego nie gotujemy długo. Kremowy ryż i chrupiące szparagi – to połączenie doskonałe.

Szparagi wybierzcie jak najcieńsze i jędrne – takie zwykle nie mają łykowatej skórki. I koniecznie dodajcie płatki drożdżowe – serowy smak idealnie pasuje to tego dania. Nie ma też powodu, żeby bać się dodatku wina. Alkohol wyparowuje pod wpływem temperatury, a wino podbija smak risotta.

Najważniejsze w przygotowaniu risotto to dobra patelnia i ciągłe mieszanie.

wegańskie risotto
image-1613

Składniki:

  • pęczek zielonych szparagów
  • 250 ml ryżu do risotto
  • 200 ml wina białego wytrawnego lub pół wytrawnego – ja używam półwytrawny riesling
  • 2 cebule
  • 1 niewielka główka czosnku
  • olej do smażenia
  • bulion warzywny – ja zwykle gotuję włoszczyznę z dodatkiem ziela angielskiego i liścia laurowego, warzywa idą na sałatkę, bulion do risotta
  • garść płatków drożdżowych – drożdże nieaktywne
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Gotujemy bulion. Kiedy jest już gotowy, wyławiamy włoszczyznę i przyprawy. Odkrawamy od szparagów końcówki i wrzucamy do podgotowania w bulionie przez 5 minut. Jeśli końcówki są po ugotowaniu łykowate lub twarde (zależy od szparagów), to nie dodajemy ich do risotto. Ale ich smak przechodzi do bulionu, więc warto je pogotować w bulionie.

Na rozgrzany olej wrzucamy pokrojoną w półplasterki cebulę i posiekany czosnek. Smażymy chwilę. Tylko do zeszklenia, nie powinny być koloru brązowego.

Dodajemy ryż. Smażymy, aż się zeszkli, mieszamy cały czas, żeby nie przypalić.

Dolewamy wino. Mieszamy.

Kiedy wino wyparuje, dodajemy bulion – po jednej łyżce wazowej. Kolejną dodajemy dopiero wtedy, kiedy poprzednią ryż wchłonie.

Bulion dodajemy, aż ryż będzie prawie miękki.

Wtedy dodajemy pokrojone szparagi. I jeszcze jedną chochlę bulionu.

Gotujemy chwilę – ok. 2-3 minut. Doprawiamy solą, pieprzem i płatkami drożdżowymi.

Przykrywamy pokrywką i dajemy ok. 5-10 min, aby risotto doszło przed podaniem.

Najlepsze posypane natką pietruszki – ja tym razem nie miałam, posiekaną pietruszkę dzieci zjadły, kiedy mieszałam risotto.

risotto ze szparagami
image-1614

Wegańskie risotto ze szparagami to idealna propozycja na majowe obiady :)

 

Wegański smalec ze skwarkami

piątek, 29 Kwiecień 2016

Wegański smalec ze skwarkami nadaje się na każdą okazję – i jako śniadanie i do chleba podczas spotkań przy piwku.

Dla niektórych smalec jest smarowidłem kultowym, inni nie lubią, bo to sam tłuszcz bez smaku. Ja zawsze do smalcu daję dużo różnych dodatków, bo i mnie sam tłuszcz nie smakuje. Co prawda w efekcie wychodzą raczej skwarki ze smalcem, a nie smalec ze skwarkami, ale najważniejsze że smaczny :) No i jest lżejszy od smalcu zrobionego z samego ojeju :)

Polecam robienie smalcu na oleju kokosowym z dodatkiem oleju płynnego. Smalec nie jest tak twardy, można chleb smarować nim od razu po wyjęciu z lodówki.

smalec wegański ze skwarkami
image-1596

Składniki:

  • 1/2 szklanki oleju do smażenia (ja daję rzepakowy)
  • 1 szklanka oleju kokosowego
  • 2 średnie cebule
  • 1 nieduże jabłko
  • ok. 6 szt. ugotowanych kotletów sojowych (tzw. tekturek)
  • sól
  • majeranek

Wykonanie:

Kotlety sojowe kroimy w drobną kostkę. Jeśli są mało słone, dosalamy, można też lekko je polać sosem sojowym. Cebulę i jabłko również kroimy w drobną kostkę. Na rozgrzaną patelnię wlewamy olej rzepakowy. Kiedy tłuszcz się rozgrzeje, dodajemy cebulę. Smażymy chwilę i dodajemy jabłko i kotlety sojowe. Po ok. 3 minutach dodajemy rozpuszczony olej kokosowy. Smażymy do zbrązowienia skwarek. Wyłączamy gaz, dodajemy trochę soli i majeranek.

Kiedy smalec przestygnie, przekładamy do naczynia i wkładamy do lodówki.

Smacznego :)

wegański smalec z sojowymi skwarkami
image-1597

 

Placki z mąki z ciecierzycy

niedziela, 29 Listopad 2015

Placki z mąki z ciecierzycy – czyli znów szybki prosty obiad z resztek.

Czasami gotować się nie chce, w lodówce pustka… A dzieciom trzeba dać jeść. Nie dość, że musi być to coś pożywnego, to jeszcze musi smakować małym wybredziuchom.

W czeluściach lodówki znalazłam: marchewkę, kawałek kapusty, odrobinę mrożonego groszku. I jak tu wykarmić rodzinę? Ano bardzo prosto – usmażymy placuchy. Na szczęście mąkę z ciecierzycy zawsze mam pod dostatkiem – jest idealna do omletów, placków czy naleśników. Genialnie zlepia i ma fajny smak. Mąkę z ciecierzycy można już kupić w większości marketów –  jest to podstawowy artykuł w mojej kuchni. Oprócz właściwości zlepiających ma też sporo białka, masę witamin i minerałów. Jeśli nigdy nie używaliście – polecam. Niedługo pojawią się kolejne przepisy z mąką  z ciecierzycy.

obiad z resztek
image-1527

Składniki:

  • 1 szklanka mąki z ciecierzycy
  • 1 szklanka wody
  • 1 cebula
  • 1 marchewka
  • kawałek – ok. 1/6 główki kapusty
  • garść mrożonego groszku
  • garam masala
  • sól
  • olej do smażenia

Wykonanie:

Mąkę z ciecierzycy mieszamy z wodą, dodajemy sól i garam masalę do smaku. Odstawiamy na ok. 1 godz. Bardzo drobno siekamy kapustę i cebulę, marchew trzemy na tarce. Po godzinie mieszamy warzywa z ciastem. Smażymy placki na rozgrzanym oleju, po usmażeniu wykładamy na papierowe ręczniki.

Bardzo smaczne solo po usmażeniu, ale jeszcze lepsze z chutney jabłkowym.

warzywne placki z ciecierzycy
image-1528

Jesienna zapiekanka z bakłażanów

niedziela, 8 Listopad 2015

zapiekanka z ziemniaków bakłażanów i cukinii

Sporo czasu nie pisałam – trochę brak czasu, trochę brak ochoty.

Za to dziś zapraszam na jesienną zapiekankę – z ziemniaków, bakłażanów, cukinii. Bakłażan jest trudnym warzywem – nieumiejętnie przygotowany jest gąbczasty i bez smaku. Do tego przy smażeniu niesamowicie chłonie olej. Jeśli kiedyś już sparzyliście się na bakłażanie, polecam go w tej zapiekance – jest wyśmienita :) Dzieci i mąż pochłonęli swoje porcje ekspresowo i krzyczeli o dokładkę.

zapiekanka z bakłażanów, ziemniaków i cukinii
image-1478

Składniki:

na obiad dla rodziny 2+2

  • 2 bakłażany
  • 6-8 ziemniaków (równej wielkości)
  • 1 cukinia (średnia)
  • 2-3 cebule
  • pomidory – do rozłożenia na wierzchu zapiekanki
  • przyprawy – może być mieszanka typu zioła prowansalskie
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia

 

Wykonanie:

Ziemniaki gotujemy w skórkach – ok. 15 min. Bakłażana kroimy wzdłuż na plastry, solimy, odstawiamy. Kiedy puści sok, odsączamy papierowymi ręcznikami. Cukinię kroimy w plastry, jeśli ma pestki, wykrawamy środek. Cebulę kroimy w piórka i smażymy na złoto. Na patelni grillowej  na odrobinie oleju obsmażamy cukinię i bakłażana. Ziemniaki obieramy, kroimy w plastry. Pomidory obieramy i kroimy również w plastry. Niedużą blachę smarujemy delikatnie tłuszczem i wykładamy po kolei: warstwę ziemniaków, cebuli, cukinii, bakłażanów i znów ziemniaki, cebula, cukinia, bakłażan. Na wierzch kładziemy pokrojone w plastry pomidory. Każdą warstwę posypujemy solą i ziołami. Pieczemy ok. 30 min w temp. 160 st. C.

Jeśli lubicie, na ostatnią warstwę, pod pomidory, możecie dać starty wegański ser.

Smacznego :)

zapiekanka wegańska z ziemniaków, cukinii i bakłażanów
image-1479

Nie wyrzucam jedzenia – pasztet z czerstwego chleba

niedziela, 18 Styczeń 2015

W soboty na rynek przyjeżdża Pan z chlebem. Przepysznym, takim, jaki pamiętam z dzieciństwa. Niestety przyjeżdża tylko 1 raz w tygodniu, więc zawsze kupuję na zapas, a i tak wszystko zjadamy ekspresowo. Tym razem jednak się przeliczyłam i kupiłam za dużo chleba. Zostało mi ćwierć olbrzymiego chleba razowego. Na obsmażany nie mieliśmy ochoty, postanowiłam więc zrobić pasztet. Na obiad miała być kapusta z fasolą, więc taki pasztet chlebowy był idealny do tego zestawu.

Pasztet wyszedł bardzo smaczny, lekko wilgotny, a jednocześnie dający się kroić. Pasztet  z chleba można jeść i na ciepło i na zimno, idealny jest na drugi dzień do sałatki w pracy. Na drugi dzień trochę „siada” (co widać na zdjęciu – górna skórka się lekko oddzieliła), ale to nie wpływa na jego smak.

pasztet z czerstwego chleba
image-1455

Składniki:

  • 1/2 kg chleba razowego – ja użyłam pszenno-żytniego na zakwasie
  • mleko sojowe lub inne roślinne – wykorzystałam jakieś 600-700 ml
  • 3-4 łyżki mąki pszennej
  • 100 ml oleju + olej do smażenia
  • 1/2 kg pieczarek
  • 4 cebule
  • garść lub dwie pestek słonecznika
  • garść sezamu
  • przyprawy do pasztetu – ja użyłam mieszanki z kminku, majeranku, tymianku, kolendry i gałki muszkatołowej
  • sól i pieprz do smaku

 

Wykonanie:

Chleb kroimy w plastry i moczymy w mleku. Odciskamy nadmiar mleka. Smażymy cebulę i pieczarki. Mielimy wszystko w maszynce. Dodajemy mąkę, olej, pestki słonecznika, sezam i przyprawy. Mieszamy porządnie. Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i pieczemy pasztet ok  1- 1,5 godziny w piekarniku rozgrzanym do 180 st.C.

Coś z niczego – kotlety ziemniaczane

poniedziałek, 12 Styczeń 2015

Kiedy w lodówce i w brzuchu pusto, a chce się zjeść coś sycącego i ciepłego, najczęściej robimy kotlety z ziemniaków. Są bardzo proste w przygotowaniu, a i dorośli i dzieciaki się nimi zajadają. W wersji ekonomicznej (czyli tak, jak u mnie ostatnio) można podać z ogórkiem kiszonym – pasuje idealnie. W wersji obiad full wypas – proponuję podać z sosem grzybowym, pasztetem z soczewicy i buraczkami. Idealne są też na drugi dzień – na zimno lub odgrzane nic nie tracą na smaku.

kotlet ziemniaczany
image-1450

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • ok. 200 ml mąki
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia

Wykonanie:

Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. Odcedzamy. Do gorących ziemniaków dodajemy mąkę, sól i pieprz, ugniatamy tłuczkiem. Jeśli masa jest zbyt rzadka, dodajemy trochę mąki. Próbujemy, jeśli trzeba jeszcze dosalamy. Odstawiamy do ostygnięcia. Z zimnej masy formujemy kotlety i smażymy na porządnie rozgrzanym oleju. I gotowe. My zjedliśmy z ogórkami kiszonymi :)

kotlety ziemniaczane
image-1451

Wegańskie „śledzie” z boczniaków

sobota, 20 Grudzień 2014

„Śledzie” z boczniaków bardzo przypominają śledzie w oleju – i smakiem i konsystencją. Polecam je zwłaszcza osobom, które tęsknią za smakiem śledzi w oleju lub zastanawiają się co podać na kolację w Wigilię. Ja mam mieszane odczucia, bo nigdy nie przepadałam za śledziami, ale Partner był zachwycony. Prawie jak oryginalne, podsumował.

W przepisie proponuję pół na pół wymieszać olej rzepakowy filtrowany i nieoczyszczony (tzw. wiejski). Jeśli wolicie śledzie bardziej aromatyczne, możecie użyć samego niefiltrowanego lub zamiast rzepakowego użyć lnianego. 

W składnikach nie podaję dokładnych ilości, tylko proporcje. Ilość marynaty zależy od wielkości (grubości) boczniaków oraz ich ułożenia w słoiku.

wegańskie śledzie
image-1443

Składniki:

  • boczniaki
  • olej do smażenia

 

Zalewa:

  • olej do marynaty – polecam pół na pół olej rzepakowy zwykły i niefiltrowany
  • musztarda – w proporcjach ok 1 czubata łyżeczka na 1 szklankę oleju
  • sos sojowy –  w proporcjach ok 1-2 łyżki na 1 szklankę oleju
  • ocet jabłkowy  –  w proporcjach ok 1-2 łyżki na 1 szklankę oleju
  • majeranek – w proporcjach ok 1  łyżeczka na 1 szklankę oleju
  • zioła mieszanka prowansalska – w proporcjach ok 1 łyżeczka na 1 szklankę oleju
  • 1 spora cukrowa cebula na 500g boczniaków
  • sól, świeżo zmielony pieprz – do smaku

 

Wykonanie:

Boczniaki delikatnie myjemy, grube i twarde ogonki odcinamy. Boczniaki odkładamy na rozłożone ręczniki papierowe, żeby odciekły z nadmiaru wody. Solimy i pieprzymy do smaku, a następnie smażymy na oleju, na małym ogniu. Nie mogą się wysmażyć, powinny być lekko złote i miękkie. Po ostudzeniu kroimy na kawałki, jeśli są bardzo drobne, mogą pozostać w całości.

Cebulę kroimy w piórka. Niektórzy cebulę sparzają, ja wolę surową.

Przygotowujemy zalewę: wszystkie składniki intensywnie mieszamy ze sobą – polecam rózgę lub mikser. Zalewa nie musi być idealnie gładka, ale powinna być dobrze wymieszana.

Do słoika wykładamy warstwę cebuli, na to boczniaki, znów cebulę – i tak aż do zapełnienia słoika. Wszystko układamy dość ściśle, ale nie ugniatamy na siłę. Wlewamy zalewę. Słoik zakręcamy i wstawiamy do lodówki na ok. 1-2 dni.

Jeśli po zjedzeniu boczniakowych „śledzi” zostanie Wam olej, to nie wylewajcie. Można go użyć po polania ziemniaków ugotowanych w całości, do surówki lub sałatki.

 

wegańskie śledzie z boczniaków
image-1444

Pasztet i pasztecik

czwartek, 13 Listopad 2014

To chyba najlepszy pasztet, jaki do tej pory upiekłam. Równie pyszny na ciepło do obiadu, jak i na zimno do kanapek. Koleżanka jedząca mięso orzekła, że smakuje jak mięsny. Lekko słodki, dobrze doprawiony i wilgotny. Skład zupełnie nie przemyślany, bo zrobiony na zasadzie „wykorzystam resztki z lodówki”. W efekcie masy zrobiło się za dużo, więc nadmiar włożyłam do foremek na muffinki. Dzieciom oczywiście zdecydowanie bardziej smakowały muffinki pasztetowe :) Smak ten sam, ale forma babeczki uatrakcyjniła danie.

wegański pasztet
image-1427

Składniki:

  • ok. 400 g suchej zielonej soczewicy
  • 300 g kapusty
  • 3 małe cebule
  • 400 g pieczarek
  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • 1/2 szklanki oleju
  • sól, pieprz
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka tymianku cząbru
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
  • 3 łyżki ciemnego sosu sojowego.
  • olej do smażenia
  • pokaźna garść łuskanych pestek słonecznika

Wykonanie:

Soczewicę moczymy ok. 2 godz. i gotujemy w niewielkiej ilości wody, tak aby wchłonęła całą wodę. ja zwykle nalewam wody ok. 2 cm ponad poziom soczewicy, jeśli pod koniec gotowania soczewica wchłonęła całą wodę, a jeszcze jest ciut za twarda, dolewam trochę wrzątku. Po ugotowaniu najlepiej soczewicę zostawić pod przykryciem aż ostygnie. W tym czasie obsmażam pokrojoną w piórka cebulę. Kiedy się zeszkli, dokładam poszatkowaną kapustę. Smażę razem ok. 5 – 10 min, aż kapusta zmięknie. Trzeba tu uważać, żeby się nie przypaliła, jeśli zacznie się przyklejać do patelni, można podlać trochę wody. Następnie dodajemy pieczarki i wszystko razem jeszcze chwilę smażymy. Mielimy w maszynce soczewicę i smażone warzywa, dodajemy przyprawy, słonecznik, kaszę mannę i olej. Dokładnie wszystko mieszamy – najlepiej ręką. Jeśli masa jest za rzadka, można jeszcze dosypać trochę kaszy. Pieczemy w foremce wyłożonej papierem do pieczenia przez ok. 1-1,5 godz. w temp. 170 st. C. Lub w foremkach na muffinki 😉 Ale wtedy trochę krócej, bo w małej formie szybciej się upiecze.

wegański pasztet z soczewicy
image-1428