Aloo paratha z sokiem malinowym

wtorek, 6 Grudzień 2016

aloo_paratha

Aloo paratha, czyli indyjskie placki z nadzieniem z ziemniaków.

Co zrobić z resztką ziemniaków z obiadu? Porządnie rozgnieść, przyprawić i usmażyć w cieście.

Placki, jak na potrawę indyjską przystało, są dość ostre. Można je zrobić z nadzieniem z samych ziemniaków, ja jednak lubię dodać odrobinę groszku zielonego. Albo świeżego albo mrożonego, groszek z puszki się nie nadaje.

Polecam polanie sokiem z malin własnej roboty lub z chutney. Słodki przełamie ostry smak i placki będą jeszcze lepiej smakować :)

aloo paratha
image-1772

Składniki:

na placki

  • 2 szklanki mąki, może być pełnoziarnista
  • 3/4 do 1 szklanki wody
  • łyżeczka soli
  • łyżka oleju

farsz

  • 5-6 ziemniaków
  • garstka mrożonego groszku (lub świeżego)
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka kuminu
  • 1/2 łyżeczki garam masali
  • 1 papryczka chilli
  • ok. 5 cm kawałek imbiru
  • 1/2 główki czosnku
  • sól do smaku

olej do smażenia

sok malinowy, przecier malinowy lub chutney – ale dość łagodny.

Wykonanie:
Ciasto porządnie zagniatamy. Przykrywamy i odstawiamy. Powinno postać przynajmniej 30 min. W tym czasie ziemniaki gotujemy w mundurkach. Po ugotowaniu obierany i ugniatamy pałką lub przeciskamy. Cebulę kroimy w drobną kostkę, tak samo imbir, chilli i czosnek – i smażymy na oleju razem z kuminem i garam masalą. Do zeszklonej cebuli dodajemy groszek. Smażymy chwilę, aż groszek zmięknie. Dodajemy do ziemniaków, solimy do smaku i porządnie mieszamy.

Ciasto dzielimy na porcje – na dużą patelnię wychodzi około 8 placków. Wałkujemy dość cienko.

Ciasto smarujemy nadzieniem, niezbyt grubo i składamy placek na pół. Zlepiamy porządnie brzegi i lekko wałkujemy placek. Rozgrzewamy odrobinę oleju na patelni i smażymy placek z obu stron.

Polewamy sokiem malinowym.

Typowa indyjska aloo paratha jest bardziej spłaszczona wałkiem, jednak miałam dość twardy groszek i obawiałam się, że ciasto się przerwie.

aloo paratha

Wegański sos beszamelowy

niedziela, 4 Wrzesień 2016

Dziś polecam prosty wegański sos beszamelowy – równie smaczny, jak ten na mleku krowim.

Często w tradycyjnych przepisach, zwłaszcza przy zapiekankach jest wykorzystywany sos beszamelowy. Weganie rezygnują z tego składnika, przez co danie często traci smak. Lub rezygnują z przygotowania tej potrawy.

Ale przecież dokładnie tak samo można przygotować wegański sos beszamelowy – wystarczy masło zastąpić olejem, a mleko krowie sojowym. Trzeba tylko uważnie dobrać mleko, nie może być słodkie, powinno mieć neutralny smak. Ja do sosu beszamelowego używam mleka sojowego z Rossmanna.

W następnych wpisach pokażę dania z wykorzystaniem sosu beszamelowego.

wegański sos beszamelowy
image-1647

Składniki:

  • 2 łyżki mąki
  • 2,5 szklanki mleka sojowego – niesłodzonego
  • 2 – 3 łyżki oleju
  • sól
  • pieprz kolorowy
  • gałka muszkatołowa – najlepiej świeżo starta

Wykonanie:

Olej rozgrzewamy na patelni, wsypujemy mąkę. Smażymy chwilę, ok. 1 minuty, mieszając rózgą – aby mąka się nie przypaliła. Wlewamy zimne mleko, powoli, ciągle mieszając. Jeśli zaczną się tworzyć grudki, należy intensywnie mieszać – grudki powinny się rozpaść. Chwilę gotujemy, aż sos będzie gładki. Wyłączamy gaz, dodajemy sól, pieprz i gałkę muszkatołową do smaku.

sos beszamelowy z mleka sojowego
image-1648

Curry z bakłażana, cukinii i mango

niedziela, 14 Sierpień 2016

Curry z bakłażana, cukinii i mango to idealne danie dla wielbicieli kuchni tajskiej :)

Istnieje wiele odmian curry, różniących się smakiem, ostrością, składnikami. W curry nie musi być ani mięsa, ani jego zastępników. Wystarczy dodać mleczko kokosowe i potrawę podać z ryżem – i danie staje się naprawdę sycące. Curry jest potrawą jednogarnkową i jednocześnie szybko się je przygotowuje.

Curry można zrobić właściwie z różnych warzyw. Tym razem postanowiłam połączyć bakłażana i cukinię z kwaśno-słodkim mango. Mleczko kokosowe łagodzi ostrość papryczki chilli i pasty curry. Liście limonki i imbir dodają świeżego aromatu. Danie faktycznie jest dość ostre – jeśli lubicie łagodniejsze potrawy, to dodajcie mniej pasty curry i chilli.

Najlepiej smakuje z ryżem jaśminowym. Jeśli macie świeże liście kolendry, to posypcie – idealnie będzie pasować do smaku tego curry.

curry z bakłażana
image-1704

Składniki:

  • 1 bakłażan
  • 1 niewielka, młoda cukinia
  • 1 duża cebula
  • 1 mango – czerwono – zielone, lekko miękkie, nie może być zbyt mocno dojrzałe, bo potrawa będzie za słodka
  • 1 puszka mleczka kokosowego
  • pół główki czosnku
  • papryczka chilli – ja dałam 1 średnią papryczkę
  • 2 łyżeczki zielonej pasty curry
  • ok. 5-6 cm kawałek imbiru
  • 5-6 liści limonki kaffir
  • 2 łyki sosu sojowego
  • olej do smażenia
  • sól

 

Wykonanie:

Bakłażana kroimy na plastry, nacieramy solą, czekamy, aż puści sok. Odsączamy na papierowych ręcznikach. Cebulę kroimy w plasterki, drobno siekamy czosnek, imbir i papryczkę chilli. Na dużej patelni rozgrzewamy olej, podsmażamy cebulę, czosnek, chilli i imbir. Pod koniec smażenia dodajemy pastę curry i sos sojowy. Dodajemy bakłażana i cukinię, polewamy sosem sojowym. Smażymy chwilę, aż warzywa trochę zmiękną. Wlewamy mleczko kokosowe, dodajemy mango i liście limonki kaffir. Chwilę gotujemy.

Najsmaczniejsze podawane z ryżem jaśminowym.

Smacznego :)

tajskie curry z bakłażana i mango
image-1705

Pasta z bakłażana baba ghanoush

środa, 10 Sierpień 2016

Pasta z bakłażana baba ghanoush to kremowa przepyszna pasta idealnie nadająca się do posmarowania chleba lub jako dip. Sycąca dzięki dodatkowi pasty sezamowej. Pastę sezamową należy wybrać niesłodzoną. Choć w niektórych przepisach do baba ghanoush polecają dodać odrobinę miodu – w wersji wegańskiej można zastąpić np. miodem z mniszka lub brązowym cukrem, aby złamać lekko gorzki smak.

pasta z bakłażana
image-1656

Składniki:

  • 2 bakłażany
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 łyżki pasty sezamowej tahini
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Opiekamy bakłażan na grillu lub pieczemy w piekarniku. Tak, jak w przypadku pasty greckiej z bakłażana polecam opalenie nad gazem, jeśli nie możecie upiec na grillu. Smak jest dużo bardziej wyraźny, niż przy samym pieczeniu w piekarniku.

Po upieczeniu odstawiamy bakłażany do ostygnięcia, następnie obieramy je ze skóry.

Miksujemy wszystkie składniki. I gotowe. Pastę można posypać natką pietruszki – dzięki temu będzie jeszcze smaczniejsza :)
Albo pestkami granatu – bakłażan i granat świetnie ze sobą współgrają :)

pasta z bakłażana baba ghanoush
image-1657

Smażony kalafior

czwartek, 4 Sierpień 2016

Dziś przepis gościnny mięsożercy, który polubił kuchnię wegańską i postanowił ugotować weganom obiad :)

Autor: Mariusz Hnatiuk

Jestem padlinożercą, który jest poddawany od paru dni wegańskiej indoktrynacji i chyba zaczyna działać… Muszę się przyznać, że wegan postrzegałem jak nieszkodliwych dziwaków i nigdy nie weryfikowałem swoich przekonań oraz wiedzy w tym zakresie. Czasami trafiałem na dyskusję między weganami a padlinożercami i na tyle na ile pamiętam, dyskusje kończyły się awanturami. Czasami odnosiłem wrażenie, że weganizm jest swojego rodzaju sektą żywieniową i wychodzi na to, że byłem w błędzie. Nabyte i nieweryfikowane przekonania czasami prowadzą na manowce poglądy na różne diety, systemy żywieniowe, powodują dodatkowy szum.

Do tej pory byłem przekonany że potrawy wegańskie są nudne w smaku, bo przecież co można wymyślić z zieleniny? Tak więc opinie miałem wyrobioną bez skonfrontowania z rzeczywistością. Indyjskie curry. Pierwsza potrawa jaką mnie uraczyła Ola powaliła mnie na kolana, a im dalej tym bardziej okazuje się, że byłem w błędzie. Jako, że lubię gotować postanowiłem się gospodarzom zrewanżować smażonym kalafiorem. Przepisem uraczył mnie 30 lat temu kucharz, z którym pływałem na statku.

Ogólnie przyjęte jest, że kalafior przed smażeniem należy obgotować w tym przypadku tego nie robimy.

smażony kalafior
image-1698

Składniki:

  • 1 duży kalafior
  • płaska łyżeczka kminku
  • płaska łyżeczka słodkiej papryki
  • sól, pieprz do smaku
  • olej do smażenia
  • 4 pomidory
  • 8 plasterków żółtego sera wegańskiego (użyliśmy Violife)
  • listki bazylii
  • 1 główka czosnku

 

Wykonanie:

Na patelnię nalewamy sporo oleju. Na rozgrzany olej wrzucamy posiekany czosnek i kminek. Smażymy chwilę i dodajemy kalafior podzielony na małe różyczki. Dodajemy paprykę, sól i pieprz do smaku. Od czasu do czasu mieszamy.

W międzyczasie pomidory kroimy na pół i na drugiej patelni rozgrzewamy trochę oleju. Obsmażamy pomidory najpierw miąższem do dołu (króciutko), następnie przewracamy, aby były skórkami do dołu. Na wierzch kładziemy ser żółty. Przykrywamy patelnię i smażymy chwilkę.

Kalafior odsączamy z tłuszczu i nakładamy na talerz porcję kalafiora i pomidory. Dodajemy świeże listki bazylii.

kalafior smażony
image-1699

Grecka pasta z bakłażanów melitzanosalata

piątek, 29 Lipiec 2016

Grecka pasta z bakłażanów melitzanosalata jest to pyszna lekka pasta, mniej sycąca i mniej kremowa, niż baba ghanoush. Można nią posmarować pieczywo, można też użyć jako dip.

Wiele osób zniechęciło się do bakłażanów po pierwszej próbie gotowania. Są trudne w obróbce – smażone chłoną olej, ugotowane, smakują jak gąbka. A tymczasem z bakłażanów można przyrządzić naprawdę przepyszne potrawy. Melitzanosalata, baba ghanoush, moussaka, ratatouille, roladki z bakłażana, bakłażan w pomidorach lub zwyczajny z grilla.

Przepis na grecką pastę z bakłażanów to pierwszy przepis z cyklu „oczarować bakłażana”. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy kiedyś zniechęcili się do bakłażanów, spróbują dań z przepisów i zasmakują w bakłażanach :)

Grecka pasta z bakłażana jest smaczna i prosta w przygotowaniu – polecam :)

grecka pasta z bakłażana
image-1649

Składniki:

  • 2 średnie bakłażany
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz

Umyte bakłażany (w całości) grillujemy lub pieczemy w piekarniku w temp. ok 180 st. Podczas pieczenia obracamy, aby z każdej strony bakłażan się upiekł. Polecam grillowanie lub chociaż opalenie bakłażana nad gazem przed wstawieniem do piekarnika – ma dużo lepszy smak, niż upieczony.

Po upieczeniu i ostudzeniu obieramy ze skóry.

Miksujemy z solą, czosnkiem, oliwą i sokiem z cytryny. Podczas miksowania możemy dodać natkę z pietruszki, ja jednak wolę posypać pastę grubiej posiekaną natką.

Smacznego :)

Grecka pasta z bakłażanów melitzanosalata
image-1650

Spaghetti z pesto z liści rzodkiewek

niedziela, 26 Czerwiec 2016

Pesto z liści rzodkiewek jest przepyszne. Do tego nie wyrzucamy liści rzodkiewek, które są jadalne i bardzo zdrowe – o wiele od zdrowsze od rzodkiewek! Mają dwa razy więcej witaminy C od cytryny, sporo fosforu, a wapnia i żelaza mają więcej, niż szpinak. Odtruwają organizm i działają przeciwnowotworowo. Także nie wyrzucamy liści rzodkiewek, tylko dodajemy do sałatek, koktaili czy robimy z nich pesto :)

Oczywiście wybieramy tylko zdrowe, świeże liście. Te zwiędnięte czy z plamami się nie nadają.

Pesto idealnie smakuje z razowym makaronem, polecam zwłaszcza makaron spaghetti.

pesto z liści rzodkiewek
image-1666

Składniki:

 

  • liście z 2 pęczków rzodkiewek – miałam średnie, niezbyt wyrośnięte listki
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 2 – 3 łyżki dobrej oliwy z oliwek
  • garść nerkowców namoczonych w wodzie przez ok. 2-3 godziny
  • łyżka płatków drożdżowych
  • sól, pieprz
  • razowy makaron spaghetti

 

Wykonanie:

Gotujemy makaron. W tym czasie miksujemy umyte liście rzodkiewek z czosnkiem, oliwą i nerkowcami. Kiedy mamy w miarę posiekane liście, doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy płatki drożdżowe. Miksujemy jeszcze przez chwilę.

Gorący makaron mieszamy z pesto. Podajemy ze świeżym pomidorem – idealnie pasuje do makaronu z pesto rzodkiewkowym.

spaghetlli z pesto z liści rzodkiewek
image-1667

Dlaczego nie jesz mięsa?

niedziela, 5 Czerwiec 2016

Poznałam ostatnio sporo osób. Jakoś tak w trakcie rozmowy czy wspólnego biesiadowania dowiadywali się, że nie jem mięsa. Czasem w trakcie rozmowy o ulubionych potrawach, czasem podczas planowania menu.

I zawsze, ale to zawsze, padało pytanie:

– dlaczego nie jesz mięsa?

Drodzy, czy zastanawialiście się kiedyś, że tak być może luźno rzucone pytanie zmusza mnie do tłumaczenia się z moich osobistych, prywatnych wyborów?

Czasami czuję, że jest to pytanie zadane życzliwie, ot tak z ciekawości. Nijak wtedy nie odpowiedzieć niegrzecznie. Zwykle odpowiadam: bo szanuję życie innych zwierząt.

Czasami też jest to pytanie zaczepne. Wtedy zwykle też odpowiadam: bo szanuję życie innych zwierząt. I zaczyna się jazda: a nie szkoda Ci roślin? A co Ty jesz? A nie szkoda Ci zdrowia? A białko? A dzieci też tak męczysz? A co jeśli dzieci jak dorosną zechcą zjeść hamburgera? Albo co gorsza zasypywanie linkami do różnych artykułów o szkodliwości diety wegańskiej. W necie znaleźć można wszystko – po co mi te linki? Nie odpowiedzieć? Czy tracić swój czas na wyjaśnienie lub poszukanie innego linka z kontrargumentacją?

Zwykle nie wdaję się w takie dyskusje. Sorry, jeśli szukasz informacji o weganizmie – jest masa miejsc w necie. Można poczytać. Ja jestem pewna swojego wyboru, żadne takie pytanie nie spowoduje zmiany mojej decyzji. Co najwyżej odechce mi się rozmawiać. A mogliśmy pogadać o muzyce, o filmach, książkach, sytuacji w Polsce (a nie, to też drażliwy temat).

Nie jestem wojującą weganką – nie zmuszam nikogo do przejścia na moją dietę. Proszę uszanuj również mój wybór – Twoje docinki tylko psują atmosferę. Po co?

Nie lubię, kiedy z butami wchodzi się w moje życie i zmusza mnie, żebym tłumaczyła się ze swoich wyborów. Mój wybór – moja sprawa. Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś o diecie wegańskiej, nie pytaj dlaczego. Tak, abym nie musiała się tłumaczyć, z tego, co robię. Zawsze możesz zapytać:

– O jesteś weganką? Masz jakąś propozycję na obiad?

– Fajnie, że jesteś weganką. Ciekawa jestem Twojego menu.

– Nigdy nie spotkałam weganki. To faktycznie taka zdrowa dieta?

Wiem, w większości jesteś ciekawy mojego wyboru. Ale nie sądzisz, że jako mój znajomy, nie przyjaciel, nie rodzina, nie powinieneś pytać o przyczyny moich osobistych decyzji? Nie powinieneś tak z marszu z butami wchodzić w moje życie? To nie jest pytanie o ulubioną książkę, ale o mój wybór, o mój sposób na życie. Bo przeważnie, za dietą wegańską nie stoi moda, ale cała filozofia, styl życia, bardzo osobiste i prywatne wybory.

Tłumaczenie się z czyjegoś osobistego wyboru ledwie poznanym ludziom jest trudne.

– A dlaczego nie pijesz alkoholu?

– A bo wiesz, mój ojciec był alkoholikiem, zniszczył moje i mojej matki życie.

Albo

– Tyle lat po ślubie i wciąż nie macie dzieci? Nie lubisz dzieci?

– A, bo tak się złożyło, że już parę razy poroniłam, nie mogę mieć dzieci.

Analogicznie moja odpowiedź mogłaby być:

– A dlaczego nie jesz mięsa?

– A bo kiedyś widziałam jak królicze noworodki, które miały wyrosnąć na pasztet, ale ich matka zdechła przy porodzie, dziadek żywcem zakopał. A z mojej przyjaciółki Basi, którą na rękach nosiłam, matka futro miała.

Albo inna wersja odpowiedzi:

– A dlaczego Ty jesz mięso? Przecież to żywe, czujące istoty. Widziałaś kiedyś, co się dzieje w hodowlach i rzeźniach? … i tu kilometrowy wykład na ten temat…

A potem:

– Czemu tak agresywnie odpowiadasz?

– Chciałaś wiedzieć, więc odpowiadam…

Moi drodzy czytelnicy – proszę, nie pytajcie innych „dlaczego” jeśli chodzi o ich wybory. To jest pytanie, które z zasady stawia niżej odpowiadającego. Każe mu się tłumaczyć, dlaczego nie jest taki, jak jego rozmówca. A dlaczego to ja mam się tłumaczyć, a nie Ty? Bo jestem inna, niż Ty?

malina
image-1675

 

– Dlaczego nie jesz mięsa?

– Bo tak…

 

 

Sałatka z botwinki

sobota, 4 Czerwiec 2016

Dziś na kolację zielono – czerwona sałatka z botwinki.

Wiosną nijak przejść obojętnie obok młodej, świeżej botwinki. Kusi zielenią liści i mocno czerwonymi burakami. Tym razem polecam botwinkę na surowo – jest równie pyszna jak gotowana. Zwłaszcza polana kwaskowatą zalewą z odrobiną czosnku. I dużą ilością młodej cebuli :) Sałatkę z botwinki polecam również na obiad – z młodymi ziemniakami jest przepyszna.

sałatka z botwinki
image-1633

Składniki:

  • pęczek botwinki
  • pęczek młodej cebuli ze szczypiorem
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki dobrej oliwy z oliwek
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Buraczki delikatnie skrobiemy i myjemy. Kroimy w dość drobną kostkę. Od umytych liści botwinki odcinamy twarde łodygi. Zostawiamy tylko te bez włókien. Cebule kroimy w półplasterki, lub jeśli wolicie – może być również w kostkę. Szczypior kroimy.

Robimy sos: do miseczki wlewamy sok z cytryny, oliwę i przeciśnięty czosnek. Solimy i pieprzymy do smaku. Mieszamy, aż powstanie w miarę jednolity sos.

Polewamy sosem botwinkę z cebulą i szczypiorkiem. Odstawiamy na ok. 30 min, aby sałatka się przegryzła.

Jeśli lubicie przed podaniem można dodatkowo posypać koperkiem.

sałatka z surowej botwinki
image-1634

Tajska zupa pomidorowa

wtorek, 31 Maj 2016

Tajska zupa pomidorowa jest fajną odmianą od tradycyjnej pomidorówki – zupełnie inny smak, bardziej aromatyczna dzięki przyprawom. Do zupy można dodać kupną pastę curry, ja jednak polecam najprostszą pastę zrobioną własnoręcznie. Świeża ma dużo bardziej wyrazisty smak i zapach. No i można dobrać jej ostrość do własnych upodobań.

Do tajskiej zupy pomidorowej można również dodać przesmażone lub surowe tofu – będzie bardziej sycąca.

 

tajska_pomidorowa
image-1642

Składniki:

  • 3 marchewki
  • kawałek selera
  • kawałek pora
  • 1 pietruszka
  • 1 brokuł
  • przetarte pomidory – ok. 750 ml
  • 1 paczka makaronu ryżowego
  • szczypior
  • liście kolendry
  • 5-7 cm kawałek imbiru
  • mała główka czosnku lub pół dużej
  • 2 limonki
  • 1 łodyga trawy cytrynowej
  • 1 papryczka chilli
  • sos sojowy
  • sól, pieprz
  • mleczko kokosowe

Wykonanie:

Włoszczyznę pokrojoną w plasterki gotujemy przez kilka minut. W tym czasie w moździerzu (lub młynku) przygotowujemy pastę: rozcieramy posiekaną trawę cytrynową, czosnek, posiekany imbir i papryczkę chilli, sok z połowy limonki, skórkę otartą ze sparzonej limonki i odrobinę sosu sojowego, pieprzu i soli.

Do gotującej się włoszczyzny dodajemy różyczki brokuła. Gotujemy 3-4 minuty i dodajemy przecier pomidorowy i pastę. Doprowadzamy do wrzenia i wyłączamy gaz.

Makaron przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu.

Na talerz nakładamy porcję makaronu, wlewamy zupę, dodajemy trochę mleczka kokosowego. Zupę posypujemy szczypiorem i kolendrą. Podajemy również kawałki limonki – świeżo polana limonką  zupa zyskuje dodatkowy aromat.

 

tajska_pomidorowa1
image-1643